Sorry Boys: Roma [CD] – trzeci album studyjny, który prowadzi „wszystkie drogi”
Jeśli szukasz płyty, która nie tylko brzmi, ale też opowiada historię, Sorry Boys: Roma [CD] jest propozycją dokładnie w tym stylu. To trzeci studyjny album Sorry Boys, zbudowany z bogactwa muzycznych światów i kontekstów, charakterystycznych dla zespołu. „Roma” nie jest tu jedynie tytułem – to metafora miejsca, do którego prowadzą wszystkie drogi, a zarazem opowieść o szczęściu, miłości i spełnieniu odkrywanym w indywidualnym czasie każdego słuchacza.
Inspiracja Rzymem działa wielowarstwowo: w warstwie dosłownej przywołuje wieczne miasto, ale równocześnie otwiera drzwi do mitologii romantycznej, romansu jako gatunku literackiego oraz „romskiego etosu” – wędrownego stylu życia z muzyką, tak bliskiego artystom. W efekcie album ma charakter podróży: raz intymnej, raz teatralnej, zawsze pełnej światła i emocji.
Mit Apollo i mieszanka epok: skąd bierze się wyjątkowy klimat „Rom y”?
W centrum albumu znajduje się postać Apollo – boga muzyki, poezji, miłości i światła. Autorka kompozycji i tekstów, Bela Komoszyńska, mówi wprost: „Patronem Romy jest Apollo – bóg muzyki, poezji, miłości i światła – przewodnich tematów albumu.” To wyjaśnia, dlaczego płyta ma tak spójny rdzeń emocjonalny, nawet gdy stylistyka potrafi zaskoczyć.
„Roma” przyciąga też tym, że nie boi się zderzeń kultur i epok. Na jej ścieżkach pojawiają się inspiracje od Chopina, przez Ewą Demarczyk, śpiew kurpiowski, aż po tradycję Gospel. To nie jest zbiór przypadkowych odniesień – raczej przemyślana mozaika, w której różne źródła układają się w jednolity nastrój. Słuchając, masz wrażenie, że album tropi swoją własną Romę: raz w klasycznym rytmie, raz w opowieści o wolności i głosie.
Goście specjalni i brzmienie, które „dopowiada” emocje
Za wyjątkową barwę odpowiada nie tylko pomysł na kompozycje, ale też zaproszeni goście. Sorry Boys postawili na współpracę z artystami, którzy wnoszą własny charakter brzmienia. Wśród nich znajduje się pieśniarka kurpiowska Apolonia Nowak, Atom String Quartet, chór Soul Connection Gospel Group, a także puzonista i multiinstrumentalista Tomasz Kasiukiewicz.
Ważnym akcentem jest również Sebastian Madejski, który zagrał na cymbałach. Dzięki temu „Roma” zyskuje warstwę, której nie da się pomylić z inną płytą – instrumenty i głosy nie tylko zdobią utwory, ale też podkreślają ich sens. Wrażenie jest takie, jakby album miał własną scenografię: dźwięki układają się w światło, cień i ruch.
Produkcja, miksy i mastering: precyzja, która nie zabija czułości
Za stronę muzyczną w produkcji odpowiada Marek Dziedzic. Jest to nazwisko szczególnie istotne dla fanów zespołu, ponieważ producent zajmował się również poprzednim wydawnictwem Sorry Boys – „Vulcano”. To daje sygnał, że w „Romie” zachowano wyczucie stylu i myślenie o brzmieniu jako o opowieści.
Miksy i mastering zrealizował Marcin Gajko. Efekt słychać w tym, jak utwory trzymają balans: jest miejsce na emocje, a jednocześnie całość brzmi klarownie. To ważne, bo album porusza różne rejestry – od intymności po momenty, w których dźwięk nabiera szerokości i oddechu.
| Produkt | Sorry Boys: Roma [CD] |
|---|---|
| SKU | a220dd9471c1 |
| Cena | 36.47 zł |
| Rodzaj | Album CD |
| Produkcja muzyczna | Marek Dziedzic |
| Miksy i mastering | Marcin Gajko |
| Goście / współpraca | Apolonia Nowak, Atom String Quartet, Soul Connection Gospel Group, Tomasz Kasiukiewicz, Sebastian Madejski |
Tracklista Sorry Boys: Roma [CD] – od „Lord” po „Zwyczajne Cuda”
„Roma” prowadzi słuchacza przez kolejne przystanki, w których metafory mieszają się z melodramatycznością i energią. Poniżej pełna lista utworów – w kolejności, w jakiej pojawiają się na płycie. Jeśli lubisz albumy, które układają się w historię, a nie tylko w zestaw piosenek, ta sekwencja robi wrażenie.
- I. Lord
- II. Apollo
- III. Roma
- IV. Wracam
- V. Mojo
- VI. Alleluia
- VII. Miasto Chopina
- VIII. Water
- IX. Supernowa
- X. Ukołyszę
- XI. Zwyczajne Cuda
Warto zwrócić uwagę, że na płycie tytułową inspirację „Rzymem” wzmacniają także nawiązania do tradycji i kultury muzycznej. W efekcie Sorry Boys: Roma [CD] brzmi jak album, który potrafi przejść od klasycznych skojarzeń do współczesnej wrażliwości – z Apollo w tle, jakby cały czas ktoś prowadził w stronę światła i poezji.
Sorry Boys zapraszają do słuchania „po swojemu”: w rytmie własnych skojarzeń, własnych momentów spełnienia i własnej drogi. I choć Roma może być miejscem, w praktyce staje się stanem – takim, w którym miłość i muzyka przestają być hasłami, a zaczynają się czuć.